Dla wszystkich odważnych ojców, którzy pragną zostać prawdziwym kapitanem swojej rodziny – Mały poradnik.

Ojciec Kapitan.

Każdy nowy rok to czas, w którym jesteśmy wezwani, aby dzielić się wiarą jak chlebem, a znaczy to dawać Jezusa wszystkim, do których jesteśmy posłani. Pierwszym miejscem jest oczywiście małżeństwo oraz rodzina, bo tu przecież realizuje się nasze powołanie.

Czy jesteś szczęśliwy i czy wszyscy z Twojej rodziny są szczęśliwi? Zadaj sobie to pytanie i spróbuj na nie odpowiedzieć patrząc na swoje życie z żoną i dziećmi?

Czyż nie jest szczęściem patrzeć na uśmiech i radość mojego współmałżonka, dzieci, nawet kiedy może nie widać tego zewnętrznie to czuć sercem: dobrze mi jest z tobą, jestem szczęśliwy. To przecież ludzie tworzą szczęście i miłość wokół siebie, oczywiście z pomocą Ducha Świętego, który wspomaga nas w naszych słabościach i modli się w nas kiedy my nie potrafimy.

Błogosławiony Jan Paweł II pisał kiedyś „w służbie królestwu nie ma czasu na bezczynność”. W głoszeniu dobrego słowa nie ma czasu na bezczynność, nie ma czasu aby zamykać się w sobie, kryć się przed światem, który potrzebuje każdych dłoni do pracy. W tym działaniu nie ma bezrobocia, tu mamy do czynienia z ciągłym deficytem.

Kiedy patrzę na swoich wspaniałych synów dostrzegam, że wartości, które przynoszą ze szkoły nie zawsze współgrają z tym czego ja ich uczę i uczy nas Kościół nasza Matka. Jezus mówi „Idź sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” Mk 10, 21b. Czy do tego wzywa nas świat, który mówi, że im więcej będziesz posiadał pieniędzy, rzeczy materialnych, władzy tym lepiej będziesz widziany i przyjmowany przez „przyjaciół” tego świata. Dziś chrześcijanin musi kategorycznie powiedzieć NIE, wszystkiemu co jest niebezpieczne dla życia chrześcijańskiego, życia z Bogiem i drugim człowiekiem.

Kto jest jako pierwszy wezwany do takiej radykalnej postawy, jak nie Ojciec rodziny, który został postawiony jako kapitan okrętu płynącego w kierunku jedności z Bogiem, do świętości.

Czyż ja jako ojciec rodziny nie muszę walczyć o dobro dla osób mi powierzonych, „Jeżeli któregoś z was ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko czy poda mu skorpiona?” Ł 11, 11-12. Sądzę, że wielu ojców tak właśnie czyni dając swoim dzieciom zamiast dobrych rzeczy zło, a czasem grzech: pijaństwa, rozwiązłości, pornografii, egoizmu, materializmu i wielu innych.

Czy ja jako ojciec rodziny muszę się godzić na to co proponuje świat. Św. Paweł w liście do Galatów 5, 19-21 pisze jakie uczynki rodzą się z ciała dodając na końcu „… ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.” A ja chcę aby moi synowie odziedziczyli królestwo Boże, chcę kiedyś spotkać się z całą moją rodziną z żoną i moimi synami w królestwie Życia. Patrzeć razem z całą moją rodziną na Jezusa, twarzą w twarz.

Kto ma nauczyć moich synów życia zgodnego z chrześcijańskimi wartościami, które nie są zależne od opcji politycznej, od tego co mam i posiadam, czy też od mojej chęci lub niechęci. Prawdziwy ojciec to ten, dla którego wartości chrześcijańskie są jak wiara, do której zachęca nas w tym roku Kościół „Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.” Mt 7, 25. Tą właśnie skałą dla mnie jako ojca jest Jezus i tego pragnę dla moich synów, aby swoje wybory życiowe budowali na tej właśnie Skale. Cudownie byłoby aby kiedyś w swoim dorosłym życiu mogli powiedzieć swoim dzieciom, tego nauczył mnie mój tato: prawdziwej miłości do Boga i do ludzi.

Drodzy Ojcowie spróbujcie zrobić mały wysiłek. Przynajmniej raz w tygodniu, najlepiej wieczorem, wziąć Pismo Święte i przeczytać jeden mały fragment całej swojej rodzinie. Oczywiście wcześniej trzeba zrezygnować z telewizji, internetu, swoich planów, a może nawet trzeba wcześniej wrócić z pracy.

Powiedz co Cię najbardziej poruszyło w tym Słowie i czego może chcieć od Was jako rodziny Bóg. Cudownie będzie kiedy to Słowo będzie z Wami przez następnie dni do kolejnego spotkania.

Módlcie się wieczorami całymi rodzinami, mówcie o wszystkim co się dzieje w was, waszemu Panu, który cały czas na was czeka i pragnie słuchać o waszych radościach i smutkach. „I ja wam powiadam: Proście a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie; kołaczcie a będzie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. ” Ł 11, 9-10. Walkę o rodzinę trzeba zacząć od różańca w ręku i modlitwy, codziennej i wytrwałej, modlitwy całych rodzin. I to właśnie ojciec powinien być tym pierwszym, który klęka i pokazuje jak się modlić i jak trwać przed Bogiem.

Drogi Ojcze, mów swojej rodzinie o Bogu tak często jak tylko jest to możliwe, aby On był na pierwszym miejscu. Gwarantuję, że wtedy nasze rodziny nie będą niszczone przez grzech kłamstwa, nieczystości, materializmu, bałwochwalstwa, zdrady i…

Gorąco do tego was zachęcam kochani ojcowie, bądźcie wzorem dla najbliższych, walczcie o dobro i prawdę, bo każdy kapitan statku robi wszystko, aby prowadzić go bezpiecznymi wodami do portu, do którego wszyscy zmierzamy: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” Kpł 19,2 / 1 P 1,16

 

Wojciech Karczewski